Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

Rozdział dziewiąty

Minęło kilka tygodni. Wrzesień był ciepły choć deszczowy. Siedziałam w gabinecie i rozmyślałam nad sprawą "znikających dusz". Tata nie pomógł mi za dużo. Powiedział tylko, że w sprawę jest zamieszana "dawna znajoma mej kamerdynerki", ale Shiemi nie chce o tym rozmawiać. Nie ułatwia mi tym zadania...  - Witaj, siostro. Co robisz? - Usłyszałam i podniosłam wzrok znad wypełnianego dokumentu. Ciel siedział na fotelu i wpatrywał się we mnie przechylając lekko głowę. Za nim, jak zwykle, stał Sebastian. Rozmasowałam skronie i zadzwoniłam po Shiemi.  - Nic takiego. Pracuję - mruknęłam i spojrzałam na zapisane przeze mnie linijki wzdychając ciężko. - Bez sensu!  - Co jest bez sensu, panienko? - spytała Shiemi wchodząc do pokoju z opakowaniem tabletek i szklanką wody na tacy. Wzięłam lekarstwo i popiłam wodą patrząc na brunetkę ze złością.  - Nigdy nie rozwiążę tej sprawy jeśli nie powiesz mi kogo miał na myśli tata kiedy mówił o twojej "dawnej znajomej", a Shin...